Archive for Marzec, 2010

Za piękno się płaci

Buty na wysokim obcasie. Wydłużają nogi, pozwalają czuć się bardziej kobiecą. Czy jednak naprawdę są wygodne i przede wszystkim jak wpływają na nasze zdrowie? O tych pytaniach wiele kobiet stara się zapomnieć bo nie wyobrażają sobie życia bez kilku par szpilek w szafie.

Buty na wysokim obcasie już od dawna były noszone przez kobiety. Upodobały je sobie zarówno eleganckie damy XVII-wiecznej Anglii jak i wyzwolone weneckie kurtyzany, które aby nie ubłocić swoich jedwabnych sukien nosiły nawet 20-centymetrowe obcasy.

Ostatnio jednak moda robi psikusa miłośniczkom szpilek. W łaskach projektantów są teraz buty na płaskim lub bardzo niskim obcasie. I to one mają stanowić ikonę stylu i świadczyć o wyzwoleniu kobiety, która nie musi już chwiać się w swoich butach, a stąpa pewnie i zdecydowanie. Jest to tez z pewnością ukłon dla zdrowego trybu życia, który przecież nie dotyczy tylko jedzenia. Wysokie obcasy bardzo niekorzystnie wpływają na kręgosłup, który jest wtedy nadmiernie przeciążony. Najbardziej optymalną wysokością butów jest okolica 4 cm. Wtedy nasza postawa jest najwłaściwsza. I chyba projektanci wzięli sobie to do serca. Przynajmniej w nadchodzącym sezonie.

„Z grzywką ci do twarzy”

Od kilku sezonów we fryzurach kobiecych swoje miejsce silnie zaznacza grzywka. Od kiedy światowe modelki zaczęły się z nią pokazywać zagościła ona również na naszych ulicach. Jej atrakcyjność wcale nie przemija. Kolejny sezon wiosenno-letni również będzie nam towarzyszyć. Aczkolwiek w nieco innym stylu.

Do tej pory największym powodzeniem cieszyła się prosta symetryczna grzywka. Doskonale nadawała się do eleganckich fryzur jak i codziennego ułożenia włosów. W tym sezonie stawiamy na naturalność. Grzywka ścięta asymetrycznie, wystrzępiona, ułożona bez większego ładu i składu będzie hitem. Taka jej forma nadaje osobie buntowniczego charakteru więc de facto jest raczej kierowana do osób młodszych. Chociaż odpowiednim zaczesaniem można złagodzić „wojowniczość” swojej fryzury.

Już teraz wiele gwiazd zaprezentowało się we fryzurach z pozornie nie ułożonymi włosami. Rhianna czy Jessica Alba pokazują nam się w wydaniu z grzywką asymetryczną, przy czym każda nosi ją na swój sposób. Pierwsza przydaje nią sobie buntowniczości, druga lekko zgarniając ją do boku, romantyzmu. W każdym bądź razie grzywki nadal są trendy więc warto o nich pamiętać robiąc sobie nową fryzurę na wiosnę.

Full kolor

Kiedy przychodzi na coś moda, obejmuje ona nie tylko fasony, materiały, ale też kolory. I tak mamy przejścia od popularnych jeszcze niedawno kolorów jasno zielonych po wyglądające z każdej wystawy fiolety i granaty.

Warto czasem wyróżnić się i wybić z tego jednokolorowego pędu. Skończmy z baniem się kolorów. Barwy mają niesamowity wpływ na nasz nastrój, na naszą energię do działania. Warto skorzystać z tej wiedzy i otaczać się kolorami, które wpływają na nas pozytywnie. Dlatego kiedy stoimy rano przed szafą i zastanawiamy się co założyć, sięgnijmy po nietuzinkowe fatałaszki. Bluzki w soczystych kolorach, spódnice we wzory. A jeśli nie możemy aż tak barwnie się ubrać, ze względu np. na wykonywaną pracę, dodajmy chociaż do naszego stroju jakiś kolorystyczny akcent. Może to być apaszka czy choćby kolorowa broszka.

Paleta barw i kompozycji jest prawie że nieograniczona. Skorzystajmy z niej i spróbujmy wybić się z „szarego” tłumu, a na pewno poczujemy się wyjątkowo i pięknie. Do tego jeszcze szeroki  uśmiech i możemy zdobywać góry!

Magiczne spojrzenie

Uroda jest kwestią indywidualną. Każdemu jak wiemy podoba się co innego. Trudno jednak zaprzeczyć jakoby spojrzenie dużych, kobiecych oczu nie przypadło komuś do gustu.

Natura niestety nie wszystkie z nas obdarzyła wyrazistym spojrzeniem. Na szczęście możemy zastosować kilka kosmetycznych trików, które pozwolą uzyskać nam wspaniały efekt. Wystarczą trzy podstawowe kosmetyki: jasny i ciemny cień do powiek oraz biała kredka do oczu.

Jasne, połyskujące cienie nałożone na powiekę uwypuklą ją. Jest to związane z efektem odbijania światła. Polecane kolory to beż, złoto, perła.

Ciemnym cieniem należy zaznaczyć naturalne załamanie powieki. Aby wyeliminować sztuczny efekt warto rozetrzeć cień wacikiem tak, aby nie było wyraźnej granicy między nim, a wcześniej nałożonym jasnym cieniem. Taki zabieg nada naszemu spojrzeniu głębie.

I ostatni etap naszego makijażu to użycie białej kredki. Jest to chyba najszybszy sposób na powiększenie oczu. Wystarczy nałożyć kosmetyk na dolną powiekę. Odświeży to spojrzenie i używając słownictwa wizażystów „otworzy oko”.